Higiena osobista, coś z czym nikt z nas się nie rodzi
Brak instynktu do mycia
Zapewne większość z nas uzna, że higiena osobista jest dla człowieka czymś naturalnym. Nie jest to do końca prawda. Wcale nie rodzimy się ze skłonnością do mycia, a już na pewno nie mamy wrodzonego instynktu mycia zębów. Do zabiegów higienicznych nie skłaniają nas tak silne bodźce, jak te które występują w związku z potrzebą przyjmowania pożywienia i snu. Braku pokarmu oraz snu nie można zbyt długo ignorować. Prowadziłoby to bezpośrednio do śmierci.
Natomiast higiena osobista bywa przez sporą część społeczeństwa po prostu zaniedbywana. Niektórzy mogą twierdzić, że to także ostatecznie prowadzi do śmierci, gdyż brak czystości przyczynia się do powstawania chorób, jednak związek przyczynowo-skutkowy nie wydaje się w tym wypadku, aż tak oczywisty. Zresztą ewentualne choroby przychodzą z czasem i nie zawsze sam zainteresowany jest w stanie powiązać je ze swoim trybem życia.
Zanik instynktów
Wprawdzie nie mamy wrodzonych skłonności do skrupulatnego przestrzegania wymogów czystości, ale jednak małe dziecko, gdy zabrudzi pieluchy zaczyna płakać. Czuje się niekomfortowo. Z tego można wnosić, że jednak higiena osobista w podstawowym zakresie nie jest nam obca praktycznie od urodzenia.
Nie jest też prawdą, że zwierzęta się nie myją. Bardzo dokradnie i często dość długo wylizują swoje futra ssaki. Podobnie postępują wobec młodych. Wydaje się, że w odróżnieniu od człowieka, instynktu dążenia do czystości nie jest im obcy, choć może ich „higiena osobista” jest oparta na nieco innych standardach.
Trudno powiedzieć, czy u zarania dziejów naszego gatunku posiadaliśmy podobny instynkt. Jeśli tak, to utraciliśmy go wraz z rozwojem mózgu. Nasza rozwinięta świadomość przejęła sporo funkcji z zachowań instynktownych. W wielu wypadkach naturę zastąpiła kultura. Zamiast środowiska naturalnego wytworzyliśmy sobie własne. Wielu podstawowym czynnościom życiowym nadaliśmy nowe znaczenie i oprawę. Proste zaspokajanie głodu przemieniło się w bogactwo wszystkich kuchni świata. Chodzi nie tylko o potrawy, ale całą gamę naczyń i sztućców oraz wystroje wnętrz przeznaczonych do spożywania pokarmów.
Podobnie ucywilizowany został seks. Z pierwotnej potrzeby przedłużania gatunku zrodziły się poradniki sztuki miłości oraz wiele gadżetów i środków wykorzystywanych w tej dziedzinie. Mamy także literaturę, malarstwo i filmy nawiązujące wprost lub w zawoalowany sposób do erotyki. Są i tacy, którzy twierdzą, że bez erotyki nie byłoby kultury w jakiejkolwiek postaci.
Higiena osobista – nawyk wypracowany
Jak w tym wszystkim wygląda higiena osobista? W tym wypadku kultura całkowicie wyparła instynkt. Nie ma ludzi, którzy nic nie jedzą, a żyją. Należy w tym miejscu pominąć marginalne doniesienia o niektórych świętych chrześcijańskich lub hinduskich joginach potrafiących przetrwać miesiącami bez pokarmu. Jest to jak dotąd zjawisko niezbadane i nasuwające sporo wątpliwości. Dotyczy zaledwie milionowej promila populacji, o ile faktycznie istnieje.
Nie ma też ludzi, którzy zupełnie zrezygnowaliby ze snu. Wprawdzie pewne stany chorobowe mogą poważnie zaburzać rytm dobowy, ale organizm rekompensuje to sobie drzemkami lub w skrajnych przypadkach utrata przytomności za dnia.
Tymczasem higiena osobista jest ignorowana przez znaczną część społeczeństwa. Takie osoby można łatwo spotkać. Wystarczy wyjść na miasto. Nawyk mycia i dbania o swoje ciało jest tylko i wyłącznie skutkiem wychowania. Jest on nabyty. Być może niektóre osoby czytające ten tekst uznają, że jest inaczej. Czują wręcz przymus, by przynajmniej raz na dzień, przed snem wziąć prysznic i po każdym posiłku umyć zęby. Źle się czują, jeśli tego nie zrobią i nie mogą zasnąć. W przeciwieństwie do wspomnianych ludzi unikających wody i środków czystości, ich higiena osobista jest bardzo rozwinięta. Gdziekolwiek wyjeżdżają, biorą ze sobą nie tylko mydło i pastę do zębów, ale także szereg dodatkowych kosmetyków, jak szampon, balsam do skóry, a w przypadku pań nawet specjalne płyny do higieny intymnej.
Jednak nawyk wyuczony może być równie silny, jak ten wrodzony. Nasza rozwinięta higiena osobista jest tylko i wyłącznie wynikiem wychowania. Przyzwyczajony do czystości organizm faktycznie będzie źle funkcjonował, jeśli z jakiegoś powodu zaniedba się mycia.
Tego nawyku nie mają osoby wychowane w rodzinach patologicznych. Tam, gdzie nie dba się zupełnie o czystość i nie przestrzega podstawowych zasad higieny, u dzieci nie wykształca się ten nawyk. Czasem, jeśli uda im się zmienić środowisko, wyrabiają go u siebie później same, ale zawsze mają z tym większe trudności niż inni.
Pozostaje jeszcze spore grono osób, które trudno uznać za pochodzące z rodzin patologicznych, a którym również higiena osobista jest dość obca. Dokładne mycie zastępują tanim dezodorantem, często używanym wprost na ubranie. W tym wypadku można chyba mówić tylko o lenistwie, bo jak na razie nie stwierdzono innych możliwych przyczyn.
4,91_S
Podobne artykuły:
- Higiena intymna pań Każda z nas chce się czuć świeża i zadbana od...
- Krem rozjaśniający skórę, samoopalacz… a może jeszcze coś innego? Uroda jest rzeczą bardzo względną. Niby wiadomo, gdy ktoś ją...
- Kosmetyki dla mężczyzn – nie tylko kobiety dbają o siebie Można odnieść wrażenie wciąż pokutującego przekonania, iż jedynie kobiety używają...